Capsule wardrobe – mniej ubrań, więcej możliwości

capsule wardrobe

Limity pojawiają się znienacka. Wstaniesz lewą nogą i nie masz pojęcia w co się ubrać. Innym razem jesteś przyszykowana do wyjścia, makijaż i włosy ułożone są jak należy, a szafa pełna po brzegi, ale i tak nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Capsule wardrobe jest w stanie to zmienić, pod warunkiem, że naprawdę mocno tego chcesz.

Capsule wardrobe – co to jest?

Capsule wardrobe brzmi wyjątkowo finezyjnie, a tak naprawdę chodzi o bardzo prostą technikę polegającą na okresowej konsekwencji w wykorzystaniu wybranych ubrań, w których czujesz się rewelacyjnie. Tu nie ma miejsca na szaleństwo zakupów, wpadanie w pułapki trendów i wylewające się z szafy rzeczy. Wszystko ograniczasz do minimum, najlepiej podyktowanego indywidualnym stylem życia.

Garderoba kapsułowa nie jest czymś nowym. Koncepcja powstała w latach 70., a jej twórczynią jest właścicielka londyńskiego butiku, Susie Faux. Do Ameryki trend wszedł w latach 80. za sprawą popularnej projektantki Donny Karan. Jej debiutancka kolekcja stanowiła zaproszenie do zbudowania garderoby na podstawie 7 elementów, były to:

1. Cygaretki – idealnie odnajdujące się w stylizacjach biznesowych oraz casualowych jeśli zmiękczymy ich wydźwięk z pomocą sportowych butów.
2. Kombinezon – wspaniała alternatywa dla koktajlowych sukienek, wykonany ze szlachetnych materiałów podkreśla w najlepsze urodę.
3. Golf – element, który w jednym sezonie zalicza szczyty popularności, by w innym na chwilę zniknąć. Tak czy siak na pewno nie warto się go pozbywać, bo jako modowy bumerang na pewno wróci i znów będzie stanowił jeden z najmocniejszych punktów.
4. Marynarka – dostosowana do sylwetki, superkobieca lub w męskim stylu. Wybór należy do Ciebie.
5. Mała czarna – kultowa sukienka, która pasuje na niejedną okazję. Zmienia się niczym kameleon za pomocą dodatków.
6. Ołówkowa spódnica – wcale nie musi być nudna! Obecnie można przebierać do woli wśród cekinowych, koronkowych i wzorzystych spódnic. Denim i dzianina również znajdą swoje lojalne fanki.
7. Trencz – ukochany klasyk Francuzek, zawsze piękny, niezależnie od pogody.

7 elementow Donna Karan
cygaretki | kombinezon | golf | trencz | spódnica ołówkowa | mała czarna | marynarka

Obecnie minimalizm estetyczny jest mocno eksplorowany na blogach, za mistrzynie w temacie uważa się Into Mind, Project333 i Un-fancy, które od lat praktykują capsule wardrobe. Caroline z bloga Un-fancy podsumowała swoje początki słowami, które mogłoby wypowiedzieć wiele z nas:

„Zanim zaczęłam tworzyć garderobę kapsułową, zauważyłam, że mam bardzo zły nawyk polegający na polepszaniu sobie humoru ubraniami. Ciężki dzień w pracy? Zakupy! Nie czuję się dzisiaj ładna? Zakupy! Sfrustrowana problemami rodzinnymi? Zakupy!”.

Znasz to uczucie?

Capsule wardobe – dla kogo?

Nie będę nikomu mydlić oczu – nie ma jednego, uniwersalnego antidotum na oczyszczenie szafy i spokojniejsze życie. Są jednak środki sprawdzone przez wiele osób, bezbolesne, często nie kosztują nic oprócz chwili uwagi. Jednym z nich jest właśnie capsule wardrobe, który nawet jeśli nie okaże się strzałem w dziesiątkę, zawsze będzie stanowić ciekawe doświadczenie w Twoim życiu. 

Co możesz zyskać dzięki capsule wardrobe?

Na zakończenie dla tych z Was, które potrzebują konkretów przygotowałam shortlistę opisującą zalety tej techniki:
1. Zyskasz więcej czasu na codzienne przyjemności – skracając proces decyzyjny będziesz mieć w zapasie więcej czasu. Choćby były to minuty to chyba żadna z nas nie ma wątpliwości, że lepiej je spożytkować na szybki telefon do przyjaciółki niż stanie przed szafą.
2. Rozbudzisz kreatywność – sztuką jest zrobienie czegoś z niczego, minimalistyczna szafa stawia dużo wyzwań.
3. Dowiesz się jakie materiały gwarantują długą użyteczność produktu – kiedy masz mniej używasz rzeczy częściej, a to sprawia, że krótkotrwałe materiały szybko dają o sobie znać. Stosując szafę kapsułową naturalnie będziesz chciała wyeliminować jednorazówki.
4. Docenisz jakość – okaże się, że mniej naprawdę znaczy więcej.
5. Oszczędzisz pieniądze, które wydałabyś na zakupy i rachunki za pranie – do tego chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Na pewno masz milion pomysłów na to w co byś je zainwestowała.
6. Wymażesz z prywatnego słownika zdanie „Nie mam się w co ubrać” – minimalistki mówią, że to możliwe!

W kolejnym artykule zdradzę jak stworzyć capsule wardrobe od podstaw.

zdjęcie główne: Geneva Vanderzeil | Flickr Creative Commons

Kasia

Stylistka, marketerka, redaktor mody w Catwalk Magazine. Rozpracowuje modę na czynniki pierwsze, uczy wyrażania siebie i inspiruje do pozytywnych zmian.

Komentarze: 14 komentarzy

  1. Rainbow Doots 7 marca 2017 Odpowiedz

    Bardzo ciekawy artykuł, ponad to Twój blog wygląda świetnie. Pozdrawiam!

    • Kasia 16 marca 2017 Odpowiedz

      W końcu to pomysł samej Donny Karan - nie mogło być inaczej. ;)

  2. Dżo FlamingBlog 14 marca 2017 Odpowiedz

    Super post. Ja się chyba jeszcze do tego nie nadaję. Jeszcze. Mam kilka takich ubrań typowo minimalistycznych, ale czasem łapię się na tym, że po wypłacie pędzę na zakupy. ???? W szafie ledwo sie wszystko mieści, a ja nigdy nie mam sie w co ubrać. No, ale jeśli minimalistki mówią, ze sie da inaczej, to może kiedyś spróbuje capsule wardrobe. ????

    • Kasia 16 marca 2017 Odpowiedz

      Koniecznie! Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, czy to metoda dla Ciebie. :)

  3. Ania 16 marca 2017 Odpowiedz

    Bardzo fajny pomysł i chętnie bym go zastosowała, choć zamieniłabym kombinezon na białą koszulę :)

    • Kasia 16 marca 2017 Odpowiedz

      Może nie zmieniajmy koncepcji Donny Karan, a zróbmy swoją rozszerzoną? :D Wtedy koszula jest jak najbardziej na miejscu!

  4. Justyna 16 marca 2017 Odpowiedz

    W mojej szafie nie ma bardzo dużo ubrań, mogę stwierdzić że moje 2 letnie dziecko ma ich więcej. Wybieranie zestawu odpowiedniego zawsze zajmuje mi trochę czasu. Jednak najważniejsze są dodatki. To one nadają charakter całej stylizacji.

    • Kasia 16 marca 2017 Odpowiedz

      Dodatki mają moc! Fajnie, że o nich wspomniałaś. :) Przyda się osobny wpis na ich temat. ;)

  5. Gosia 16 marca 2017 Odpowiedz

    Tak bardzo przydałoby mi się zmienić nawyki i zacząć kupować z głową...

  6. Smak Projektu 16 marca 2017 Odpowiedz

    Dzięki za informację, nigdy wcześniej o tym nie słyszałam :) jednak szaleństwo zakupowe dużo bardziej do mnie przemawia ! :)

    • Kasia 16 marca 2017 Odpowiedz

      W tym cały urok mody, że każdy w niej znajdzie coś dla siebie. ;)

Napisz komentarz: