Coco Chanel – konsekwencja popłaca

coco chanel ilustracja

Kobieta nietypowa, charakterna. Chodząca inspiracja, której zawdzięczamy małą czarną, pudełkowy żakiet, kultowe perfumy Chanel Nr 5 i kopertówkę Chanel 2.55. Grzechem byłoby jednak poprzestać na wyliczance, bo o jej bestsellerach wiemy wszyscy, ale czy na pewno wiemy kim była Coco Chanel? To pytanie pomimo licznych publikacji i dzieł filmowych wciąż trapi historyków.

Wymyślone życie

Zagmatwanie w życiorysie zawdzięczamy samej Chanel. Projektantka uwielbiała zatajać prawdę, bez skrupułów koloryzowała fakty, dzięki czemu jej przykre doświadczenia stawały się bardziej do zniesienia. Gabrielle Bonheur Chanel urodziła się we francuskim Samur w 1884 roku. Była córką wędrownego handlarza Alberta Chanel i praczki Jeanne Devolle. Wraz z czwórką rodzeństwa przez pierwsze lata dzieciństwa tułała się z miejsca na miejsce, żyjąc z dala od luksusu. Ojciec często znikał, przepuszczał pieniądze na alkohol i zabawę, czarując kobiety w pobliskich wioskach. Jeanne mimo zazdrości odpuszczała mu winy i naiwnie wierzyła, że pewnego dnia ich los się polepszy. Wieczna tułaczka i emocjonalne bolączki przyśpieszyły śmierć matki Chanel. Jeanne zmarła mając zaledwie 33 lata. Nieskory do zobowiązań Albert nie przejął się zbytnio sytuacją i odesłał dzieci do sierocińca.

W opowieściach Gabrielle cała złość została przelana na resztę rodziny. Albert został wybielony, po śmierci żony wyjeżdża do Ameryki żeby zapewnić dobrobyt potomstwu. W czasie kiedy młoda Chanel mieszka sama u zrzędliwych, starych ciotek, on zbija fortunę i utrzymuje z nią kontakt listowny. Prawdy w tym za grosz, bo Albert nie miał większych ambicji i gdy tylko nadarzyła się okazja, pozbył się ciężaru. Chanel wraz z dwoma siostrami, Julią i Antoinette wylądowały w Aubazine. Tam, odgrodzone od świata żyły według sztywno ustalonych reguł.

Pozycja kobiet w XIX wieku

Po opuszczeniu wysokich, klasztornych murów Chanel zaczęła kreować się na nowo. Pochodzenie nie dawało jej lekkiego startu, w dodatku kobieta w XIX wieku stanowiła ozdobę, a Chanel była zbyt butna, by dać się wpisać w reguły ówczesnego świata. Nie stać ją było na bajeczne bogactwa, ale wkrótce znalazła sposób, by ich zaznać.

Jedną z pierwszych pasji Chanel były kabarety. Nie potrafiła śpiewać, ale czego nie potrafiła, to zagrała, nadrabiając wdziękiem i charyzmą. Publiczność szczególnie upodobała sobie w jej wykonaniu piosenkę o małym, zaginionym piesku Coco (Qui qu’a vu Coco). Skandowany wyraz „Coco”, choć z początku odbierany przez nią jako obraźliwy, urósł do takiej rangi rozpoznawalności, że Gabrielle uczyniła z niego swój pseudonim artystyczny. Chuda i arogancka Chanel bawiła tłumy wysoko postawionych mężczyzn. Po jednym ze swoich występów poznała Etienne Balsana, zamożnego arystokratę.

Etienne kochał Chanel, ale była to miłość nieodwzajemniona. Coco długo nie dawała po sobie nic poznać, czerpiąc w najlepsze z możliwości, które dawało jej środowisko reprezentacyjnego kochanka. W końcu miała to, czego pragnęła – władzę. Wszystkiego miała pod dostatkiem, służba reagowała na każde, najdrobniejsze polecenie. Mogła tworzyć, dać przestrzeń myślom. Jej odwaga dawała coraz mocniej o sobie znać, Chanel nie tylko nauczyła się jeździć konno, ale potrafiła też z pełną werwą rezygnować ze wszystkiego, co krępowało wolność. Sztywne, długie sukienki były niewygodne, dlatego zażądała, by krawiec przygotował bryczesy – dokładnie na wzór tych, które noszą mężczyźni. Na konia natomiast nie wsiadała bokiem, jak na damę przystało, a okrakiem. Nie dla szokowania, a dla bycia w porządku z samą sobą.

Etienne kilkakrotnie oświadczał się Chanel, ale prośby nie przynosiły skutku. Coco utrzymywała, że nie traktował ją na równi i nigdy nie wierzył w siłę jej marzeń. Kiedy zwierzyła mu się, że chciałaby otworzyć butik z kapeluszami, wyśmiał ją. Można zarzucać mu oziębłość serca, tymczasem reakcja ta broniła samego Etienne. Pozwolenie na założenie działalności przez kurtyzanę, mogłoby świadczyć, że nie stać go na jej utrzymanie. Sytuacja ta dosadnie świadczy o sile uczucia Balsana do Chanel, który koniec końców uległ ukochanej i sfinansował jej pierwszy sklep.

Pierwszy butik

W 1909 roku przy boulevard Malesherbes 160 powstał pierwszy butik Coco Chanel. Mieścił się on zaledwie kilka kroków od posiadłości szarmanckiego Arthura Capela. Przyjaciel Balsana był żywo zaintrygowany postacią Chanel, często ją odwiedzał i motywował do rozwijania skrzydeł. Z uwagi na doskonałe towarzystwo w jakim się obracał, nie miał problemu ze spraszaniem do butiku modystki najwspanialszych osobistości. Serce Chanel po raz pierwszy mocniej zabiło. Zabrała walizki i przeniosła się do Arthura, który okazał się nie jedyną, ale największą milością jej życia. Ciemnowłosy Anglik w przeciwieństwie do innych bogaczy, z którymi miała do czynienia, nie zajmował się trwonieniem pieniędzy. Myślał o przyszłości, a Chanel marzyła, by ulokował ją w swoich planach na zawsze.

Arthur wspierał ją nie tylko mentalnie, ale i finansowo. W pierwszych latach funkcjonowania butiku wpłacał ogromne sumy, które początkującej projektantce dawały złudzenie sukcesu. Gdy odkryła prawdę, jej duma została urażona. Chanel zakasała rękawy i właściwie z dnia na dzień sprawiła, że odkuła swój dług u Capela i zaczęła zarabiać na siebie.

Modowe rewolucje

Kapelusze z butiku Chanel były proste, pozbawione ozdób. Ubrania, które zaproponowała oddanym klientkom nie odbiegały od tego wzorca. Zainspirowana modą męską, oswobodziła kobiety z gorsetów, stawiając na wygodę i niekrępujące ruchów fasony. Styl chłopczycy przyjęto tym cieplej, że zmiany społeczne wymusiły pracę również wśród kobiet. W spodniach i luźnych sukienkach było znacznie łatwiej wykonywać nowe obowiązki.

Styl Chanel stanowił inspirację dla elit, kobiety pragnęły być i wyglądać jak ona. Chanel była uosobieniem pragnień, na których realizację żadna wcześniej nie miała odwagi. W momencie, gdy przetarła szlaki, pomysły z marszu stawały się modne. Na ulicach zaroiło się od kobiet chodzących w spodniach, z włosami obciętymi na pazia i z papierosem w ręku.

Sukcesy modowe niestety nie szły w parze z udanym życiem miłosnym. Arthur Capel zmarł w 1919 roku, a jego testament odkrył brutalną prawdę – oprócz Chanel dzielił swoje życie pomiędzy dwie inne kobiety. Druzgocąca wiadomość wprawiła Coco w żałobę, na znak której pomalowała pokój na czarno. Silny charakter i chęć do pracy dały o sobie znać zaledwie dzień później, ściany na powrót stały się białe, a Chanel zatraciła się w pracy.

Apetyt na miłość

Dziurę w sercu po Arthurze próbowało załatać wielu wybitnych mężczyzn. Chanel wiązała się wyłącznie z osobami z wyższych sfer, które swoim majątkiem lub dorobkiem artystycznym imponowały całemu światu. Widywano ją z Dymitrem Pawłowiczem, Salvadorem Dalim czy Igorem Strawińskiem. Nikt nie zdołał utrzymać jej przy sobie na dłużej, Chanel zawsze zdołała uciec pierwsza, zanim ktoś ją odrzucił.
Chanel4

Ikony mody

Coco Chanel była prawdziwym tytanem pracy. Ciężkie dzieciństwo nauczyło ją szukać rozwiązań w sytuacjach, które inni nazwaliby beznadziejnymi. Charakterystyczne dla czasów wojny niedobory materiałów przekierowały jej zainteresowanie na dżersej. Materiał, który dotychczas służył do szycia męskiej bielizny, posłużył jej do wykreowania damskich sukienek. Szokująco-ascetyczna mała czarna została okrzyknięta „Fordem marki Chanel”, który w zależności od dodatków pięknie wpasowuje się w sytuację.

Prawdziwym hitem, który zawdzięczamy projektance są perfumy – Chanel Nr 5 powstały w 1922 roku. Wcześniej, w 1917 roku Ernet Beaux przygotował specjalnie na jej życzenie kilka próbek zapachów. Coco najbardziej polubiła zapach z numerem 5, dlatego bez zbędnego słowotwórstwa wprowadziła na rynek perfumy pod tą nazwą. Długotrwały, kwiatowy zapach, zamknięty w charakterystycznej buteleczce podarowano najpierw najlepszym klientkom, tak aby kojarzył się z luksusem dostępnym wyłącznie dla wybranych. Gdy dostatecznie podsycono zainteresowanie, produkt wprowadzono do regularnej sprzedaży.

Rozstania i powroty

W czasie II Wojny Światowej Dom Mody Chanel był zamknięty. Niektórzy twierdzą, że Gabrielle miała wyrzuty sumienia, że zarobiła na poprzedniej wojnie. Prawdą było na pewno to, że Coco nie reagowała na prośby związków zawodowych ani władz Paryża, z charakterystyczną dla niej bezkompromisowością nie chciała tworzyć w niesprzyjających okolicznościach. Nadprzyrodzona intuicja zastopowała jej działania, zwiastując wielkie zmiany.

Powróciła w 1953 roku, bo podobno nie mogła znieść stylu, który propagował Christian Dior. Nowa kolekcja nie została dobrze odebrana, Francuzi byli na nią obrażeni za domniemane spiskowanie z Niemcami. Jej wiernymi klientami pozostali jednak Anglicy i Amerykanie, bardziej nieczuli na grzechy przeszłości. Tam też miała swoje zdeklarowane fanki, dla których z urzekającą konsekwencją projektowała aż do śmierci w 1971 roku.

Chanel do końca swoich dni konswekentnie budowała wizerunek kobiety silnej i nieuległej, zawsze stawiającej na swoim. Otwarcie krytykowała nowe pokolenie projektantów, uważała, że ich zafascynowanie nowoczesnością i surrealizmem nie nadaje się na ulicę. Styl według Coco Chanel to podkreślenie naturalnego piękna, dawanie użytkownikowi ubioru wolności i bezpieczeństwa. To operowanie własnym, wyjątkowym sposobem myślenia, nierzadko na przekór deprecjonującym zasadom.

ilustracje do tekstu: Paulina Kwietniewska

Kasia

Stylistka, marketerka, redaktor mody w Catwalk Magazine. Rozpracowuje modę na czynniki pierwsze, uczy wyrażania siebie i inspiruje do pozytywnych zmian.

Komentarze: 23 komentarze

  1. Ela Kłosowska 26 marca 2017 Odpowiedz

    Bardzo ciekawy wpis. Skłonił mnie do refleksji i zastanowienia się ogólnie nad tym, że rzeczy nie są tylko rzeczami, ale właśnie kryją się pod nimi ludzie i ich historie. Dotychczas myśląc o Coco Chanel myślałam właśnie o No.5, teraz zdecydowanie będę myśleć bardziej o osobie Gabrielle. Ten aspekt patrzenia na modę o wiele bardziej mi się podoba.

    • Kasia 27 marca 2017 Odpowiedz

      Nic nie powstaje bez geniuszu ludzkiego. Tą pozytywną puentą zakończę odpowiedź. Dziękuję za odwiedziny. :)

  2. Niezwykła kobieta, z talentem jakich mało. Ikona stylu, prekursorka moda, a dla niektórych wybawczyni. Warto poznać jej osobę bliżej.

    • Kasia 27 marca 2017 Odpowiedz

      Mam nadzieję, że dzięki temu tekstowi poznałaś ją trochę lepiej! ;)

  3. Kamila 27 marca 2017 Odpowiedz

    Coco Chanel jest chyba tą, którą każda kobieta pragnie być. Spełniona pod każdym względem.

    • Kasia 27 marca 2017 Odpowiedz

      Rój mężczyzn, który ją otaczał, wcale nie dawał spełnienia. Coco była mistrzynią miłosnych zagrywek, zmieniała facetów jak rękawiczki, do tego stale uciekała od zobowiązań. Trauma dzieciństwa sprawiła, że nigdy nie stworzyła stabilnego związku.

  4. Dżo FlamingBlog 29 marca 2017 Odpowiedz

    Ależ obszerny wpis o Coco. Po części jest mi jej żal, bo choć osiągnęła wielkie sukcesy, to nie wiadomo, czy była w pełni szczęśliwa. Zbieram się do obejrzenia o niej filmu, z Audrey Tautou. Widziałaś może i polecasz?

    • Kasia 1 kwietnia 2017 Odpowiedz

      Obiecałam sobie, że jak już piszę to wartościowe, długie teksty. Zresztą w przypadku Coco nie wypadało pominąć pewnych wątków. Bez nich historia miałaby zupełnie inny wydźwięk. ;) Film oglądałam i gorąco polecam!

  5. Kasia Lorenc 29 marca 2017 Odpowiedz

    Wielu rzeczy nie wiedziałam O Coco A widać są bardzo ciekawe. Teraz będę podziwiać ją jeszcze bardziej

  6. Sznouty 29 marca 2017 Odpowiedz

    Post jest świetny,, zdjęcia cudowne. Uwielbiam chanel i miło mi było czytać o niej. Świetny post! <3

  7. Kub. 29 marca 2017 Odpowiedz

    Ciekawy artykuł. Coco stała się trochę takim archetypem kobiety wyzwolonej, która korzysta ze swojej seksualności i wdzięku, by dostać wszystko na co uważa, że zasługuje. I to, mimo pewnych odmiennych narracji, chyba dobra droga.

    • Kasia 1 kwietnia 2017 Odpowiedz

      Ciężko stwierdzić, czy dobra, ale na pewno w jej przypadku sprawdziła się doskonale. Gdybyśmy chciały wszystko wrzucić w stereotypy płci, to można powiedzieć, że Coco miała bardzo męskie podejście do życia.

  8. Pokularna 29 marca 2017 Odpowiedz

    Postać, która mnie inspiruje na każdym kroku. Uwielbiam takie kobiety <3

  9. Elwira 29 marca 2017 Odpowiedz

    Wielu osobom wydaje się, że ta kobieta była szczęśliwa w każdym aspekcie, a tak naprawdę jej życie było bardzo złożone i pełne zakrętów. To fenomen, że jej styl promowany jest nawet dzisiaj. Jej życie osobiste było dość kontrowersyjne, ale z pewnością można nazwać ją kobietą sukcesu. :)

    • Kasia 1 kwietnia 2017 Odpowiedz

      Lepszego podsumowania bym nie napisała. :)

    • Kasia 1 kwietnia 2017 Odpowiedz

      Dzięki i zapraszam do kolejnego wpisu o kobietach, które zrewolucjonizowały modę. :)

  10. Patrycja 30 marca 2017 Odpowiedz

    Coco Chanel była niesamowitą osobą i zostawiła po sobie przeogromny ślad, nie tylko w świecie mody :) Wiele kobiet może z niej czerpać inspiracje!

  11. Każda z nas w pewien sposób identyfikuje się z tą niezwykłą osobowością, ikoną mody i stylu, tak wyrazistą i przekonującą, wspartą właśnie na kobiecości i konsekwencji. :)

  12. Magda 3 kwietnia 2017 Odpowiedz

    Fascynująca postać. Do tego tak wiele jej zawdzięczamy - ciuchy nie krępujące ruchów to o wiele większe osiągnięcie niż najbardziej wybujałe suknie. :)

Napisz komentarz: